Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

poniedziałek, 22 lipca 2013

Kominy, filary i cała reszta domu

Kolejny tydzień za nami i kolejne postępy na budowie. Mamy pomurowane ściany szczytowe, kominy...no wszystko super wygląda. "Oskubaliśmy" też nasze filary z kartonowego szalunku, ponieważ zaczął już sam odchodzić od wilgoci. Wszystkie stemple już zniknęły, zatem teraz widać powierzchnię naszego domu, która jest...dość pokaźna ;)

Poniżej zdjęcia z naszych postępów.

Komin w kotłowni
Komin od kominka - widok ze stropu
Widok na cały strop - od jednej ściany szczytowej na drugą
Filary proste jak drut 


Widok na część dzienną naszego domu
Komin od kominka i wyjście na taras
Widok z tarasu na salon
Tak teraz wygląda nasza Sielanka

Pracujący Gospodarz na tle swojego domu :)


poniedziałek, 15 lipca 2013

Ściany szczytowe

Na naszej budowie dzieję się i się nie dzieje. Pogodę mamy w kratkę - deszcz, słońce, deszcz, deszcz...Szczególnie w weekend, gdy jesteśmy w domu ;(
Ale mimo tej pogody na budowie powoli do przodu. Jedna ścianka szczytowa pomurowana, druga w trakcie pracy wraz z kominem. Mamy umówionego cieślę na początek sierpnia (nasz pierwszy wykonawca). Nasz dom nabiera coraz to ładniejszego kształtu.
Poza tym "walczymy" z drzwiami garażowymi - pomalowaliśmy wyszlifowane skrzydło pokostem żeby nie chłonęły wilgoci. Później będziemy je jeszcze trochę przyciemniać, ale to później ;)

Pierwszy szczyt
Drugi szczyt w trakcie budowy
Tak na dzisiaj wygląda nasza Sielanka
Malowanie drzwi pokostem

Wymalowane i teraz schną

środa, 26 czerwca 2013

Garaż

Po zabetonowaniu stropu przyszedł czas na dokończenie ścian garażu. Trzeba było domurować parę cegieł, pamiętając o skosie na dachu ( będziemy mieć dach jednospadowy). Wcześniej zostały także wmurowane zawiasy do drzwi garażowych, które otrzymaliśmy od Taty Grzegorza ;) Drzwi są fantastyczne, gdyż są drewniane, ocieplane w środku. Drzwi, mimo swojego wieku ( ok 20 lat), są w bardzo dobrym stanie, każdy kto je ogląda stwierdza, że dziś takich porządnych drzwi już się nie kupi ;) Wymagają odświeżenia, czym oczywiście się zajęłam od poprzedniej soboty. Był to dla mnie stolarski debiut, który mocno mi się spodobał. Tym bardziej, że efekt jest naprawdę dobry a na koniec dnia uwiecznieniem mojej pracy była pochwała sąsiada-stolarza z 15-letnim stażem ;) Praca miła choć czasochłonna, ale po lekturze "Odnawianie starych mebli" byłam nastawiona na to, że drzewo dość absorbujące :) Jednak liczę, że końcowy efekt będzie satysfakcjonujący.

Zatem poniżej kilka fotek "garażowych"


Nadproże garażowe
Tata Zdziś "walczy" z cegłami na garażu
Widok ze stropu na wykończenie ścian cegłą pełną

A tutaj nasze drzwi - z jednej strony wyczyszczone, z drugiej jeszcze nie
Aaaa, zaczęliśmy budować ściany szczytowe :)