Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

czwartek, 2 stycznia 2014

Post techniczny - Pokrycia dachowe - Gont bitumiczny GAF

Plan na przyszły rok założyliśmy sobie dość ambitny - oprócz porządku dookoła chcemy przykryć dom finalnym pokryciem dachowym, zrobić rynny, opierzenia, obróbki blacharskie i etap dachu zakończyć już na wiele, wiele lat. W między czasie konieczne jest jeszcze ponowne zaimpregnowanie drewna od środka i pomalowanie krokwi i desek wystających na zewnątrz impregnatem koloryzującym. Dodatkowo, o ile wystarczy czasu, na zakończenie zrobić dach na garażu i kotłowni.
Pewnie wiele z powyższych w ogóle nie uda nam się zacząć ale ... zawsze trzeba mieć większe plany.

Temat pokrycia dachowego towarzyszy nam właściwie od samego początku, mówi się przecież, że dach jest wizytówką domu. Od samego początku nasz gust skierowany był na pokrycia niestandardowe, ze względów wizualnych (tzn. naszego gustu) ale również i ekonomicznych. Zainteresowaliśmy się więc gontem bitumicznym i blachą na rąbek. Dwa, spośród niewielu rodzajów pokryć, które naprawdę nam się podobają.

Niedawno pisałem o spotkaniu z przedstawicielem handlowym firmy produkującej gonty, dlatego chciałbym opisać krótko czego się dowiedziałem. Tematyka gontów bitumicznych pewnie niewiele osób zainteresuje, ponieważ ten typ pokrycia dachowego wciąż nie jest u nas w Polsce szczególnie popularny.
Gont, który jako pierwszy znaleźliśmy w internecie jest produkowany w USA w firmie GAF Materials Corporation i importowany do Polski przez firmę o podobnej nazwie GAF (Gonty Asfaltowe Fachowo) z Warszawy.
Koordynator sprzedaży, z którym byłem umówiony przyjechał punktualnie i trafił na miejsce niemalże bezbłędnie. W trakcie spotkania przekazał dużo interesujących informacji.

Gonty GAF Timberline HD:
  1. posiadają dożywotnią gwarancję i wg. Handlowca nie jest to ściema tylko fakt (w USA, świecie prawników gdyby było to nieprawdą firma już dawno przestałaby istnieć), w chwili kiedy coś się dzieje z pokryciem, przyjeżdżają z Warszawy, robią zdjęcia i interweniują
  2. Gont bitumiczny jest najlepszą hydroizolacją dostępną na rynku - pomijamy papy 3D bo wyglądają, tak jak wyglądają
  3. Sposób układania gontu jest na tyle łatwy, że swobodnie można zamontować go samodzielnie. Na pasach gontu, linią prostą, wyraźnie zaznaczone są miejsca, w których należy przybijać gwoździe (od 4 do 6 szt na płat)
  4. Sam gont jest grubości 5mm, składa się z dwóch warstw.
  5. Bitum, czyli czarna masa, z której jest wykonany, wzmocniona jest włóknem szklanym (co nie jest żadną nowością - większość droższych pap, jest tak zbrojona) i wytrzymuje temperaturę 95 st. C - powyżej tej temp. masa zaczyna się robić niestabilna, może spływać z dachu - de facto w naszym klimacie rozgrzanie dachu do takiej temperatury przez Słońce jest awykonalne.
  6. Bez problemu gont można układać na świeże deskowanie, jest tak zbudowany, żeby był zdolny przenosić naprężenia schnących desek - posiada specjalne przerwy w warstwie klejowej, która pozwala gontowi odpowiednio pracować.
  7. Dzięki swojej konstrukcji i kolorystyce sprawia wrażenie trójwymiarowości, niweluje to niewielkie nierówności dachu, powstałe podczas deskowania
  8. posiada wzmacniającą posypkę mineralną, która odporna jest na porastanie mechem
  9. Wytrzymuje porywy wiatru do 210km\h - nie wiem czy wytrzyma aż tyle, ale na pewno jest wytrzymały, widać to po tym jak jest zbudowany. Po orkanie Ksawerym wiem już, że wiatr do 120km/h wytrzyma też dobrze położona papa.
  10. Cena jaka jest za gont dotyczy m2 rzeczywistego krycia - tego obawiałem się najbardziej, że wyliczę sobie cenę katalogową pokrycia dachu a okaże się, że muszę doliczyć jeszcze zakład, miejsce gdzie gonty na siebie nachodzą.
  11. dodatki wykończeniowe nie kosztują majątku - pas startowy, pas kalenicowy, wywietrznik kalenicowy itd., wszystko jest w miarę rozsądnej cenie.




Właściwości gontu GAF Timberline HD:
Grubość - 5mm
Ciężar 1m2 - 11,6kg
Ilość efektywna w opakowaniu - 3,1m2
Gwarancja - Dożywotnia
Produkcja - USA, fabryka w Baltimore


Tak wyglądają ułożone na betonie próbki jakie przywiózł nam Handlowiec.






Te zdjęcia niestety nie oddają efektu jaki daje gont GAF. W styczniu zamierzamy odwiedzić dom w naszej okolicy, który jest pokryty właśnie gontem tej firmy.


I na koniec krótki komentarz.
Oczywiście, kwota za cały dach nie jest jakoś specjalnie przekonywująca (na stronie firmy jest cennik Excel, można wykonać samodzielnie wycenę dachu) - to nie jest tanie pokrycie, tym bardziej, że należy do tego doliczyć koszt montażu, który nie jest tani (wg. handlowca ze Stolicy) nawet do 30 zł/m2 - kwota zawrotna.... ale w Warszawie wszystkie cenniki wywołują zawrót głowy!!! Drogo, bardzo drogo, wszystko dlatego, że fachowców od dachówek jest bardzo wielu, ale dobrego fachowca od gontów podobno ze świecą szukać.
My jak zwykle, planujemy pokryć dach sami lub z niewielką pomocą zaprzyjaźnionego dekarza i tu ukryta jest nasza oszczędność.
Druga sprawa, która jest niezwykle ważna, dobrze wykonane pokrycie dachu gontem jest naprawdę szczelne. Potwierdza to opinia Prezesa firmy, w której pracuje - pokrył gontem zabytkowy dworek i jest z tego niesamowicie zadowolony (gont jakieś niemieckiej firmy)
Po trzecie, nie trzeba układać łat i kontrłat - płaty gonta przybijane są bezpośrednio do papy wierzchniego krycia.
Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie nam na myśl, żeby zmienić pokrycie dachu, można je układać od razu na gont tzn. nie ma potrzeby zrywania wcześniejszego pokrycia.
Efekt wizualny jaki daje gont Timberline HD jest naprawdę ciekawy, ciepły i taki amerykański :). Polskie gonty niestety są płaskie, cienkie i nie dają takiego fajnego efektu.

Czytając tematyczne fora internetowe odniosłem wrażenie, że jest tyle samo zwolenników gontów bitumicznych co przeciwników.
Ostatecznie uważam, że niezależnie od tego na jaki dach się zdecydujemy, najważniejsze, żeby to nam podobał się on najbardziej.


Wkrótce zaprezentuję Wam informacje o pokryciu blachą na rąbek stojący.


czwartek, 19 grudnia 2013

Post Techniczny - Odprowadzenie wody z dachu

Post zaległy z 23 listopad 2013.

Nawiązując do Posta o tymczasowych rynnach, tak jak wspominałem na końcu posta udało mi się na szybko znaleźć tańsze rozwiązanie a niżeli zakup nowych rynien PCV.

Tymczasowe rynny plastikowe fi 150 kupiłem z demontażu od dobrego kolegi.
Cały zestaw składa się z:
ok. 30 mb rynny
49 uchwytów metalowych - podgiętych już ze spadem
2 x 4 mb rury spustowej z rewizją
2 leje spustowe
6 łączników
--------------------------------
koszt całości: 250 pln

Zamontowanie tego zestawu .... uuuuu ... nie było niestety takie proste jak się na początku wydawało. Pewnie, nic skomplikowanego, wiadomo o co chodzi, musi być odpowiedni spad, muszą być dobrze połączone i tyle, cała filozofia. Jednak pozycja w jakiej trzeba to robić nie należała do wygodnych, nie dość, że pogoda barowa, dookoła domu wszędzie nierówności, drabina się kiwa, to jeszcze trzeba wkręcać wkręty do góry!

Teraz mogę już powiedzieć, że ostatecznie zrobiliśmy z tatą dobrą robotę, rynny wytrzymały Xawerego, mimo, że miały o 50% mniej uchwytów niż książka pisze :).

Na wielu innych, pobliskich budowach również widuję coraz częściej tymczasowe rozwiązania odprowadzające wodę z dala od budynku - nikogo to już przecież nie dziwi.

Nie wygląda to najlepiej ale najważniejsze na tę chwilę, że działa tak jak powinno.




Rozwiązanie "na szybko" - pewnie zostanie już tak do końca zimy :)







wtorek, 17 grudnia 2013

Post Techniczny - Płyta kominowa

Długo trwały dyskusje jak zakończyć komin - czy ma to być zwykła płyta betonowa, czy ładnie wyprofilowana blacha ocynkowana?

Blacha
  • Mamy w rodzinie bardzo zdolnego ślusarza, osobę, która z arkusza blachy potrafi zrobić naprawdę cuda, dlatego zrobienie prostej, ładnie zagiętej blachy nie stanowiło dla nas problemu.
  • Zdecydowanie lżejsza niż beton, waga gotowej czapy kominowej z blachy to jakieś 40kg, płyta z betonu - szacujemy ok. 90kg.
  • Niestety znacznie droższa niż zwykła płyta betonowa. Na nasze dwa kominy musielibyśmy kupić dwa duże arkusze blachy ocynkowanej 3mm-owej grubości. Cena za arkusz o rozmiarach 1,25 x 2,5 m takiej blachy waha się w granicach 350-400pln, przypominam potrzebujemy 2 szt. 

Beton
  • znacznie tańszy, zbrojenie na dwie płyty kosztowało 23pln, worek cementu 11pln i szklana woda 4pln/0,5l, robota we własnym zakresie, dobrze wymierzyć i szalunek z desek można zrobić bez problemu
  • duża waga gotowej płyty - problem z dostaniem jej na górę

O czym koniecznie trzeba pamiętać
  • ZBROJENIE - nie ma płyty betonowej bez zbrojenia, my wykonaliśmy je z drutu zbrojeniowego fi 8
  • dużo murarzy wykonuje płytę bezpośrednio na kominie, robią szalunek dookoła wymurowanego komina i zalewają betonem wniesionym w wiadrach po rusztowaniu - u nas nie było takiej możliwości, a tym bardziej czasu ale generalnie to dobry pomysł, zaoszczędzi siłowania się później z prawie 100kg kawałkiem betonu
  • WODA SZKLANA - dodana do zaprawy murarskiej przyspiesza wiązanie i uszczelnia beton - zapobiega wpijaniu wody, dodatkowo można jeszcze pomalować wodą szklaną wyschniętą już płytę - dostaje wtedy połysku jak płytki w łazience, woda nie ma wtedy prawa wniknąć do wnętrza betonu
  • KAPINOS - bardzo istotny szczegół - co to takiego najlepiej ilustruje obrazek - wgłębienie od spodu w płycie betonowej , które ułatwia kroplom deszczu odrywanie się i swobodne spadanie, zapobiegając ściekaniu po ścianie komina, może inaczej, do bruzda, która uniemożliwia kroplom deszczu spływanie po ścianie komina 

Przed przystąpieniem do robienia czapy kominowej, warto zapoznać się jeszcze z poniższymi poradnikami:

Tak wyglądało w skrócie wykonanie naszej płyty kominowej










Propozycje pokrywy kominowej z blachy - wg mnie wyglądają bardzo przyzwoicie.


Źródło: CZAMANINEK

Źródło: ABRA 

Źródło: ABRA