Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

środa, 12 października 2016

Post techniczny - Izolacja podłogi na gruncie, odkurzacz centralny, tynki, trochę podłogówki...

Idziemy pełną parą.
Jesteśmy po tynkach, był też gość od posadzek wymierzył, wyliczył, doradził.
Czas rozpocząć układanie izolacji na chudziaka.

Na początku budowy grubość izolacji zaplanowaliśmy na 10 cm i o tyle obniżyliśmy poziom chudziaka względem bloczków betonowych.
Niestety z czasem plany nieco uległy zmianie, zrezygnowaliśmy z desek w salonie (grubość 25-28mm) na rzecz płytek (10-15mm) i ogrzewania podłogowego.
To spowodowało, że różnicę grubości materiału wykończeniowego musimy teraz zrekompensować styropianem co w ostatecznym rozrachunku daje grubość izolacji, którą musimy położyć równą 12cm.

Izolacja u nas będzie wyglądać mieszanie, jak przekładaniec :).
Rozpoczynając budowę zbieraliśmy materiały budowlane jak chomiki, rzeczy, które mogły być wykorzystane ponownie (a mogliśmy je mieć za darmo lub po niskiej cenie) zostawialiśmy na później.
W taki właśnie sposób uzbieraliśmy 250m2 zbrojonej siatką plastikową pianki poliuretanowej o różnych grubości (5, 6 i 10cm) w płytach 1x1m pokrytych od góry folią aluminiową a od spodu filcem lub niektóre papą. Pianka pochodzi z demontażu ocieplenia pomieszczeń gospodarczych w Niemczech. Na szczęście nie musieliśmy martwić się ani o transport ani o demontż, wszystko zorganizował tata Grzegorz.
Dzięki temu kupimy znacznie mniej styropianu a i pianka ma znacznie lepszą izolacyjność cieplną i wytrzymałość na ściskanie niż styropian.
Nasza kanapka izolacyjna będzie wyglądać tak:

  • 6cm pianka poliuretanowa
  • 3 cm styropianu Termo-organika SILVER (wytrzymałość na ściskanie 2400kG/m2)
  • 3 cm styropianu Termo-organika SILVER (wytrzymałość na ściskanie 2400kG/m2)
  • folia budowlana
  • chudy beton

Poniżej kilka zdjęć z układania izolacji. Dużo można by jeszcze pisać. Jeżeli zainteresuje Was jakieś zdjęcie, pytajcie, odpowiem, opowiem, podpowiem :).





















































środa, 17 sierpnia 2016

Post techniczny - Tynki, tynki, tynki...

Kolejny etap po rozprowadzeniu wszystkich przewodów elektrycznych to tynki.
Zdecydowaliśmy się na wykonanie maszynowych tynków gipsowych z kilku względów:

  • wbrew powszechnie panującej opinii tynki gipsowe nadają się od razu do malowania, nie ma na nich żadnych zarysować, zadrapań. W trakcie ich wykonywania nie zauważyłem miejsc, które wymagałyby jakieś większej poprawki poza może lekkim dotknięciem drobniutkiego papieru ściernego (zobaczycie na zdjęciach).
  • gips, jak podaje książka to materiał naturalny, ciepły i świetnie regulujący wilgoć w pomieszczeniach. Ponoć działa podobnie jak glina pochłaniając nadmiar wilgocie z pomieszczenia i oddając ją kiedy w pomieszczeniu jest sucho. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, ponieważ tynki gipsowe średnio nadają się do bardzo zawilgoconych pomieszczeń takich jak łazienka czy kotłownia.
  • w dużej łazience i WC zdecydowaliśmy się zrobić tynki cementowo-wapienne, nie ze względu wilgoci ale ze względu na lepszą przyczepność kleju do glazury. Sufity w tych pomieszczeniach oczywiście gipsowe.
  • Garaż i kotłownia tynk cementowo wapienny bez ostatecznej warstwy szpachlu - w tych miejscach chyba tynk tradycyjny lepiej się sprawdzi.
  • tynk gipsowy jest bardziej miękki niż cementowo-wapienny ale też łatwiej jest naprawić wszelkie ubytki.
    Niektórzy twierdzą, że drugi raz nie położyliby już tynków gipsowych bo są za miękkie. Hmmm, wydaje mi się, że na dziecięce zabawki to nawet tynk cementowo-wapienny jest mało odporny. To tyle w tej kwestii, nam to raczej nie będzie przeszkadzać.
  • W ostatecznym rozrachunku wydaje mi się, że tynk gipsowy jest znacznie tańszy niż cementowo-wapienny. 
    • Cena tynku gipsowego: 22pln z materiałem za m2
    • Cena tynku cementowo-wapiennego: 20pln z materiałem za m2 + koszt pracy fachowca, wyszpachluje wszystkie pomieszczenia. Jestem pewien, że gips+robota wyjdzie znacznie więcej niż 2pln za m2 (różnica w cene między cementowo wapiennym i gipsowym). Jeżeli mam być szczery, to widząc na czym polega praca tynkarza to chyba za 5pln za m2 niechciałbym gipsować pomieszczeń.

To tyle w kwestii uzasadnienia naszego wyboru.

Tynkowanie to brudna robota, brudna i mokra, czuć wilgoć w powietrzu a pod nogami śliskający się gips w postaci mokrych placków. Posadzka wprawdzie zabrudzona ale za to ściany gładkie, czyste, bez widocznych bruzd, kabli, puszek i innych niedoskonałości cegły :). Wygląda super!

Teraz pozostaje mi tylko sprawdzić czy wszystkie przewody działają :) zanim zalejemy posadzki :)

Poniżej fotorelacja z jeszcze nie całkiem zakończonych prac tynkarskich.