Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

niedziela, 30 sierpnia 2015

Przybyło nas :)

W dniu 08.08.2015 urodził się nasz syn Franciszek.
Razem z Frankiem urodziło się w nas nowe uczucie matczynej i ojcowskiej miłości. To niesamowite jak maleństwo zmienia ludzi. Cała rodzina oszalała na jego punkcie.
Nasze życie zmienia rytm, wszystko z myślą o Franku, wszystko dla Franka.
Miłość rodzicielska jest nie do opisania!

Od teraz zwiększamy tempo budowania.








poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Żniwa

Od pewnego czasu na naszej budowie niewiele się dzieje. Jest tyle do zrobienia a chęci jakoś ciężko poszukać. Lato już w połowie a tu nic nie zrobione.
W ostatnią sobotę skończyliśmy żniwa, to może będzie punktem zwrotnym i w końcu zabierzemy się za prace przy domu, mam przynajmniej taką nadzieję, staram się w ten sposób mobilizować sam siebie.
Cały czas przygotowuję się do rozpoczęcia układania  przewodów elektrycznych, zebrałem już niezbędne narzędzia, kupiłem młotowiertarkę, otwornicę do puszek, puszki i przewody są już gotowe od dawna. 
W sierpniu muszę wkopać przewód elektryczny, rury do wody i wyrównać teren przed domem po to, żeby na jesień posadzić drzewa. Gdzie się nie obejrzeć to jest coś do zrobienia.

Tymczasem publikuję relację ze żniw w kilku ujęciach.













niedziela, 12 lipca 2015

Impregnacja drzwi garażowych

Pamiętacie jak 2 lata temu impregnowaliśmy drzwi garażowe [czyt. Ściany szczytowe]?
Teraz przyszedł czas na ich wykończenie i ostateczne zabezpieczenie preparatem koloryzującym.

Idąc za radą naszych ojców, surowe drzwi garażowe w pierwszej kolejności zaimpregnowaliśmy podgrzanym pokostem (Vidaron). Ciepły pokost wsiąkał w deski dość szybko. Położyliśmy dwie warstwy. Tak zaimpregnowane drzwi odstawiliśmy na budowę na długi czas.
Pokost, którą nałożyliśmy w drugiej warstwie nie wsiąknął całkowicie w drewno tylko utworzył w niektórych miejscach coś w rodzaju suchego kożucha.
Przed nałożeniem ostatecznej warstwy ochronnej drzwi musieliśmy przeszlifować nieco papierem ściernym aby mogły przyjąć kolejny impregnat. Na finisz wybraliśmy również Vidaron. Najpierw próbowaliśmy impregnat koloryzujący ale niestety nie chciał wsiąkać w deski (były tak opite pokostem, że nic więcej już nie przyjmowały). Postanowiliśmy spróbować Olej do drewna. Strzał w 10tkę! Zobaczcie efekt.