Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

środa, 17 sierpnia 2016

Post techniczny - Tynki, tynki, tynki...

Kolejny etap po rozprowadzeniu wszystkich przewodów elektrycznych to tynki.
Zdecydowaliśmy się na wykonanie maszynowych tynków gipsowych z kilku względów:

  • wbrew powszechnie panującej opinii tynki gipsowe nadają się od razu do malowania, nie ma na nich żadnych zarysować, zadrapań. W trakcie ich wykonywania nie zauważyłem miejsc, które wymagałyby jakieś większej poprawki poza może lekkim dotknięciem drobniutkiego papieru ściernego (zobaczycie na zdjęciach).
  • gips, jak podaje książka to materiał naturalny, ciepły i świetnie regulujący wilgoć w pomieszczeniach. Ponoć działa podobnie jak glina pochłaniając nadmiar wilgocie z pomieszczenia i oddając ją kiedy w pomieszczeniu jest sucho. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, ponieważ tynki gipsowe średnio nadają się do bardzo zawilgoconych pomieszczeń takich jak łazienka czy kotłownia.
  • w dużej łazience i WC zdecydowaliśmy się zrobić tynki cementowo-wapienne, nie ze względu wilgoci ale ze względu na lepszą przyczepność kleju do glazury. Sufity w tych pomieszczeniach oczywiście gipsowe.
  • Garaż i kotłownia tynk cementowo wapienny bez ostatecznej warstwy szpachlu - w tych miejscach chyba tynk tradycyjny lepiej się sprawdzi.
  • tynk gipsowy jest bardziej miękki niż cementowo-wapienny ale też łatwiej jest naprawić wszelkie ubytki.
    Niektórzy twierdzą, że drugi raz nie położyliby już tynków gipsowych bo są za miękkie. Hmmm, wydaje mi się, że na dziecięce zabawki to nawet tynk cementowo-wapienny jest mało odporny. To tyle w tej kwestii, nam to raczej nie będzie przeszkadzać.
  • W ostatecznym rozrachunku wydaje mi się, że tynk gipsowy jest znacznie tańszy niż cementowo-wapienny. 
    • Cena tynku gipsowego: 22pln z materiałem za m2
    • Cena tynku cementowo-wapiennego: 20pln z materiałem za m2 + koszt pracy fachowca, wyszpachluje wszystkie pomieszczenia. Jestem pewien, że gips+robota wyjdzie znacznie więcej niż 2pln za m2 (różnica w cene między cementowo wapiennym i gipsowym). Jeżeli mam być szczery, to widząc na czym polega praca tynkarza to chyba za 5pln za m2 niechciałbym gipsować pomieszczeń.

To tyle w kwestii uzasadnienia naszego wyboru.

Tynkowanie to brudna robota, brudna i mokra, czuć wilgoć w powietrzu a pod nogami śliskający się gips w postaci mokrych placków. Posadzka wprawdzie zabrudzona ale za to ściany gładkie, czyste, bez widocznych bruzd, kabli, puszek i innych niedoskonałości cegły :). Wygląda super!

Teraz pozostaje mi tylko sprawdzić czy wszystkie przewody działają :) zanim zalejemy posadzki :)

Poniżej fotorelacja z jeszcze nie całkiem zakończonych prac tynkarskich.






































































środa, 10 sierpnia 2016

Post techniczny - Instalacja elektryczna

Jeszcze w starym roku 2015 rozpoczęliśmy instalację elektryczną ale niestety nie będę jej miło wspominał.
Fachowiec elektryk przybył do nas na budowę na samym początku stycznia 2016.

Nasze założenia były proste:
  1. tradycyjna instalacja elektryczna z jednym bajerem w postaci sterowania poszczególnymi 10-cioma roletami zewnętrznymi oczywiście z możliwością zamknięcia wszystkich rolet jednym przyciskiem. Dzięki takiemu rozwiązaniu będę miał możliwość sterować roletami w chwili uzbrajania alarmu (tak naprawdę chcę sterować roletami przy pomocy modułu alarmowego Integra 128-WRL) - ELEKTRYK niestety nie podołał, bo jego pomysł był dla mnie abstrakcyjny!
  2. Dla ułatwienia i zmniejszenia ilości kabli zaplanowałem 2 rozdzielnie, jedna główna w Wiatrołapie i druga mniejsza na garaż i kotłownie.
  3. Ewentualne późniejsze sterowanie oświetleniem lub innymi punktami wykonam albo bezprzewodowo (pastylka dopuszkowa) lub też przewodowo wykorzystując skrętkę położoną do wszystkich pokojów
  4. wszystkie przewody w ścianach wkuwamy, bruzdujemy ścianę i umieszczamy przewody głębiej po to aby nad przewodami była znacznie grubsza warstwa tynku gipsowego (jako przestrogę załączam poniżej zdjęcia ściany z prześwitującymi przewodami - chyba nikt tego nie chce). 
  5. W naszej instalacji elektrycznej "zaprojektowaliśmy" kilka włączników schodowych (wiatrołap, mały korytarz, duży korytarza, salon, garaż) - to rozwiązanie fajne, przydatne aczkolwiek zwielokrotnia ilość potrzebnego przewodu. Dziś, planując instalacje po raz drugi zrezygnował bym z tych dziwactw :)
  6. Przewody elektryczne układa elektryk, ja później samodzielnie układam swoje kable teletechniczne (skrętka, kabel TV, przewód alarmowy, kabel do sterowników podłogówki, kable do sterowników pieca, domofon i jakieś inne nadmiarowe)
Zdjęcia pochodzą z mieszkania mojego kolegi. Mieszkanie blokowe, nowsze budownictwo, tynki gipsowe. Na rok po malowaniu znikają ślady przewodów, później widok powraca.

Nie ma opcji żeby przewiercić przewód wieszając obrazek!

Pięknie białe ścieżki :)



Elektryk rozpoczął pracę wg tego co ustaliliśmy, gdzie jakie gniazda, gdzie jakie włączniki. Wszystko mniej więcej wyrysowane na ścianach.

Ustalenia dot. wymiarów:

  • Włączniki oświetlenia ustaliliśmy na wysokości innej niż standardowa wysokość 145cm. u nas będą na 125cm (od gotowej posadzki).
  • Gniazda elektryczne: 30 cm od gotowej posadzki.
  • Gniazdka i włączniki umieściliśmy standardowo 15cm od narożnika lub okna

No to START! Robota rozpoczęta!

MINUSY:
  1. Już po pierwszym dniu nie byłem uraczony ich robotą. Zamiast nacinać sobie ściany z cegły szlifierką kątową i później wykuwać od razu wzięli młot udarowy i jazda. Efektem tego były bardzo szerokie, poszarpane i nierówne bruzdy w ścianach, Przewody w tak przygotowanych bruzdach układały im się koszmarnie, nie do końca mogli sobie z nimi poradzić.
  2. Odizolowyne przez niż przewody też widać było, że na sztukę, bez przymiarki i sprawdzenia ile tego potrzeba.
  3. Przewody do oświetlenia kleili na biały, gorący klej. Na początku rozwiązanie wydawało mi się fajne, szybkie i przyjemne. Teraz po czasie wiem już, że nigdy więcej!!! Klej po pewnym czasie zaczyna puszczać a kabelki lecą na głowę. Jeżeli zdecydujecie się na klejenie przewodów elektrycznych do stropu to zaraz po wystygnięciu kleju albo na zakończenie instalacji najlepiej jest dodatkowo przewody w niektórych miejscach zagipsować, przytrzymać je dodatkowo wtedy jest pewność, że jak budowa postoi sobie 4 miesiące to nie zastaniecie po tym czasie wszystkich kabli na podłodze.
    Przewody które ułożył na suficie zostały zrobione tak niedbale, że tynkarz będąc na oględzinach kazał to wszystko poprawić bo obawia się, że tynk tego nie przykryje. Jak to usłyszałem to poczułem jak ktoś daje mi liścia w twarz.
  4. Skoro chcieliśmy aby wszystkie przewody były w bruzdach więc musieliśmy przewody puścić w peszlach ochronnych po posadzce (chudziaku). Trasy tych peszli niestety nie zostały przemyślane w najmniejszym stopniu, peszle w wielu miejscach krzyżują się i zawracają!!! To przełożyło się również na zwiększenie zużycia przewodu. No trudno!
  5. Elektryk pracował w dość dużym pośpiechu, ponieważ już czekała kolejna zaplanowana robota. Żeby wyrobić się z ułożeniem przewodów pracował również w niedzielę, w poniedziałek kończył mi się urlop a elektryk miał jechać na inną budowę. Efekt tego jest taki, że straciłem cały dzień zamiast siedzieć z Synkiem w domu.
  6. Przez jego pośpiech nie zdążył zrobić osadzić puszek, zaproponował aby ja zrobił to w swoim zakresie a on opuści mi za tę robotę. Zgodziłem się. Upust: 400PLN. Ilość puszek:105. I powiem szczerze, gdybym miał wtedy tę wiedzę co teraz to bym się za 1000PLN nie zgodził. Na zdjęciach poniżej zobaczycie jak zostawił budowę elektryk a jak wyglądała po moich poprawkach.
    Każdą puszkę musiałem przemyśleć, jakie przewody mają do niej wchodzić, jakie wychodzić (dobrze, że elektryk zrobił chociaż jakieś szczątkowe opisy na kablach), odizolować przewody, osadzić i wypoziomować. W przypadku puszek pojedynczych żaden problem, ale jak już dochodziło do puszek podwójnych lub potrójnych no to robiło się ciekawie.
PLUSY:
  1. Mamy rozprowadzone kable i podłączone rozdzielnie elektryczne.

Zanim jednak zabrałem się za porządkowanie przewodów po FACHOWCU elektryku (słowo fachowiec wykreślam całkowicie z mojego słownika) rozprowadziłem swoje przewody teletechniczne.
Ojj, było tego sporo. Napracowałem się przy tym niemiłosiernie, istna krwawica. Każda wolna chwila spędzona nie z Synem na zabawie czy spacerze tylko na budowie pośród miedzianych przewodów, skrętek i innych kabli wielożyłowych.
Wiercenie otworów do peszli przez bloczki betonowe to niełatwe zadanie, za to kucie w cegle to czysta przyjemność.

Przewody, które rozprowadziłem samodzielnie:
  1. Przewody do rolet elektrycznych. Mamy 10 rolet, do każdej z nich poprowadziłem indywidualną parę przewodów: 
    • zasilanie silników rolet: Przewód prądowy warsztatowy (gruba izolacja) H05VV-F/ OWY 500V 4x1 biały
    • Sterowanie: Skrętka FTP kat. 5e.
  2. Pokoje/Sypialnie: 
    • 5x skrętek UTP kat. 6: 2x do puszki TV, 2x do puszki gdzie będzie biurko (pod oknem) i 1x do puszki bliżej drzwi.
    • 1x kabel koncentryczny do puszki TV
  3. Sterowniki do regulatorów podłogówki (mały korytarz, WC, Wiatrołap, Salon, Łazienka):
    • sterowanie siłownikami przy rozdzielaczu podłogówki: Przewód prądowy H05VV-F/ OWY 500V 4x1 biały
    • Zapas/sterowanie: Skrętka FTP kat. 5e.
  4. TV Salon: 4x skrętka UTP kat. 6, 4x kabel antenowy TELEVES, 1x światłowód wielomodowy
  5. Sterowniki w salonie:
    • Sterowanie piecem: Przewód prądowy H05VV-F/ OWY 500V 4x1 biały
    • Sterowanie piecem/zapas: 2x Skrętka FTP kat. 5e.
    • Panel SATEL: 1x przewód alarmowy 10-cio żyłowy
  6. Wiatrołap:
    • przewód do panelu SATEL: 1x skrętka UTP kat. 5e i przewód alarmowy 10-cio żyłowy
  7. Przewody alarmowe do czujników alarmowych (dymu, czadu) i sygnalizatorów akustycznych

Zużyłem:
  1. niecały karton 305m skrętki UTP kat. 6 Draka
  2. niecały karton 305m skrętki FTP kat. 5e Draka
  3. rolka 100m przewodu antenowego TELEVES T-100 HD KABEL ANTENOWY 214102
  4. rolka 200m przewodu alarmowego 10-cio żyłowego
  5. 300m przewodu prądowego H05VV-F/ OWY 500V 4x1 biały
  6. 300m+100m+50m  przewodu elektrycznego 3x1,5
  7. 300m przewodu elektrycznego 3x2,5
  8. trochę przewodów elektrycznych z demontażu, które wykorzystałem do zrobienia instalacji w garażu i kotłowni.
No to chyba na tyle opisu. Czas na zdjęcia.
Powiem szczerze, instalacja elektryczna otrzymuje u mnie 3. miejsce w rankingu ilości nerwów i pracy jakie mnie kosztowała. 1. miejsce nadal niezmiennie fundamenty, 2. wylewanie stropu!!!

Zdjęcia po instalacji "fachowego elektryka". Zdjęcia pokazują jak wyglądała instalacja po zakończeniu prac Elektryka. To, że nie ma osadzonych puszek to ok, zgodziłem się na taki układ, ale zobaczcie jak "pięknie" są zorganizowane przewody.




























Zdjęcia po i w trakcie mojej instalacji (teletechnicznej) i poprawianiu po "fachowym elektryku".





















Metoda klejenia kabli jest fajna, szybka i nie wymaga wysiłku urabiania gipsu ani pośpiechu bo gips wiąże za szybko ale ... jak widać potrafi się odkleić. Dlatego jeżeli elektryk układa kable na klej to KONIECZNIE powinien na koniec urobić DUŻE wiadro gipsu i gdzieniegdzie pacnąć kleksa gipsu, wyeliminuje wtedy ryzyko wystąpienia takiego zjawiska jak na zdjęciu powyżej.



To chyba tyle.
Zdjęcia wybierałem dość losowo, ponieważ mam ich całe setki z etapu elektryki dlatego jeżeli interesuje Was jakiś konkretny fragment domu to dajcie znać, poszukam zdjęć i wstawię.