Wizualizacja Sielanka II A

Wizualizacja Sielanka II A

czwartek, 19 września 2013

Marzenia kuchenne :)

Lato się kończy a wraz z jesienną aurą przyszły deszcze, które dość mocno ingerują w nasze budowlane plany. Deskowanie dachu się przeciąga. Martwimy się o drzewo, mamy nadzieję, że nie wyjdzie ponownie sinica na kozłach ( ponoć sprzyjająca temperatura dla jej rozwoju to +20 stopni).
Czekając na lepszą pogodę zaczęłam sobie marzyć o kuchni w naszej Sielance. I wypatrzyłam cudowny sprzęt, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Niestety, mój zapał ostudziła cena... Ale pomarzyć można.
Zobaczcie, jakie cudeńka :)
Lodówka

Cudowna kuchenka

Zmywarka

Okap - od niego się zaczęło ;) wypatrzyłam go w magazynie Weranda Country
Czyż zestaw nie jest piękny? JEST! :)
źródło: www.smeg.com.pl

poniedziałek, 2 września 2013

Dach, deskowanie i jeszcze więcej

Na naszej budowie sporo się zadziało :) Ale od początku. Po zakończeniu prac nad więźbą dachową zostały wykończone ściany szczytowe oraz został wymurowany daszek nad wejściem  - to tyle z prac murarskich. Rozpoczęły się również zaawansowane prace stolarskie. Ale to będzie trochę dłuższa opowieść :) Jakiś czas temu wymarzyliśmy sobie, że na górze kozły i deski będą widoczne, nie będziemy przykrywać ich żadnymi płytami z regipsu. Chcemy żeby było miło i przytulnie a jaki materiał da więcej ciepła niż drzewo? Żaden. Zatem po przedyskutowaniu z rodzicami postanowiliśmy, że przed biciem desek na dach zostaną one przehelbowane. Jednak aby po wyschnięciu desek nie porobiły się szpary o grubości 1 czy 2 cm postanowiliśmy dodatkowo na każdej desce zrobić pióro wpust - żeby nie było za łatwo ;) Zatem pracy zrobiło się co nie miara. Ale powiem szczerze - efekt jest rewelacyjny! Najwięcej przy deskach napracowali się nasi rodzice. My natomiast napracowaliśmy się przy belkach konstrukcyjnych. Dlaczego? Dlatego, że na kozłach zaczęły pojawiać się sinoniebieski plamki tzw. sinica, która nie zmienia właściwości technicznych drewna, jedynie walory estetyczne, ale... Zatem w sobotę od rana przystąpiliśmy do działania. Zakupiliśmy środek impregnujący, przeciw pleśniom i grzybom (FOBOS M-4), pojechaliśmy na działkę i do roboty. W ruch poszła szlifierka - na grubsze zabarwienia, jak i wełna stalowa na małe plamki. Piotr szlifował a ja malowałam każdą belkę impregnatem. W sumie zeszło nam ze 12 godzin. Gdy po tygodniu wracaliśmy do domu z zapartym tchem wchodziłam na górę obejrzeć belki - gdybym zobaczył świeże plamki, zapłakałbym się. Ale nie! :) Kozły wyglądają super. Natomiast deski impregnujemy VIDARON'em Impregnat Koncentrat 1:9. Zatem pracy na wysokościach jeszcze sporo, jednak nie możemy doczekać się dnia, kiedy wejdziemy na poddasze, które będzie całe...pod dachem ;)

Teraz trwają pracę nad deskowaniem dachu. Najwięcej czasu zeszło przy deskowaniu kafarka -dużo docinania, wymierzania. 


Poniżej trochę fotek:


Wykończone ściany szczytowe
Heblowanie desek - "trochę" wiór zebrało się za domem
Wyszlifowanie deski
Deski po frezowaniu - z pióro wpustem
Deski " czekające" na przybijanie
Pierwsze deski na dachu - postanowiliśmy, że po bokach będą wystawać po 10 cm
Przykrywanie kafarka papą
Widok od góry na deski
Mały rozgardiasz na poddaszu - a dopiero co robiłam porządek ;)
Wyczyszczone i zaimpregnowanie kozły - teraz są  jaśniejsze, ale tym samym piękniejsze :)
Aktualny widok na naszą Sielankę 

niedziela, 18 sierpnia 2013

Więźba dachowa

Urlop powoli mija ale bardzo dużo podczas jego trwania wydarzyło się na naszej budowie. Mamy położoną więźbę dachową! W piątek, 02.08.13, przyjechały kozły konstrukcyjne. Belki zostały wyheblowane, ponieważ nie będziemy ich niczym zastawiać, przykrywać, będą naturalne - tak właśnie widzimy naszą górę :) Ale nie uśmiechało się nam mieć je w kolorze zielonym ( kolor impregnatu), stąd pomysł z wyheblowaniem. Drzewo obrobione taką metodą również jest chronione przed wszelkimi szkodnikami ( dopytywaliśmy w kilku pewnych źródłach) - żaden robal nie wejdzie w tak gładką powierzchnię. W środę,  07.08.13 rozpoczęły się pracę dachowe. Cała konstrukcja drewniana została położona w sumie w ciągu 6 dni. Pierwszy raz widzieliśmy jak wyglądają pracę nad więźbą dachową - nie taki diabeł straszny... :) Ostateczny efekt jest super!

Poniżej foty z sześciodniowej operacji pt: "Więźba dachowa"

Zacięcia na belkach
Wciąganie "kozła"
Belki na murłacie
Jeszcze przerzedzone kozły :)
Daszek nad wejściem
Góra Sielanki nabiera klimatu :)

Widok od tarasu z niekompletnym zestawem belek
Widok Sielanki - bez daszku...
...i już z daszkiem nad wejściem. Sielanka wydaję się teraz mniejsza:)
Niech każdy zobaczy, że pracę nad więźbą dachową dobiegły końca :)